fbpx

MDB #9: Chichen Itza – hity i kity kompleksu Majów

przez Piotr Łącki

Chichen Itza jest niezwykłym przykładem prekolumbijskiej architektury Majów i Tolteków oraz… turystyczną maszynką do zarabiania pieniędzy. O tym jaką rolę pełnią odwiedzający świadczy fakt, że w 2019 cenę wstępu podniesiono o 100%!

 

Majowie – kim byli?

Majowie, według wielu naukowców, byli najbardziej rozwiniętą cywilizacją w przedkolumbijskiej Ameryce. Ich strefa wpływów rozciągała się na terenie współczesnego Jukatanu, Belize, Gwatemali i Hondurasu. Ich polityczna struktura złożona była z niezależnych państw-miast. Miasta były ośrodkami religijnymi, politycznymi i gospodarczymi.

Majowie stworzyli swój własny kalendarz oparty na połączeniu dwóch cyklów rytualnego (260 dni) oraz słonecznego (365 dni). Czym byłaby cywilizacja bez sportu? Tu także Majowie mogą popisać się specyficzną wersją piłki (nazywanej przez Hiszpanów pelota), choć w tym przypadku porażka mogła kończyć się śmiercią.

 

Od 27.01.2019 przez 5 tygodni zapraszam na daily bloga z podróży po Meksyku. Jedziemy we dwójkę, z plecakami. Lokalnymi środkami transportu będziemy odkrywać najciekawsze miejsca na południe od Mexico City. Zapraszam codziennie o 18:00 na kolejny wpis na bloga 🙂 Wszystkie wpisy znajdziesz pod tym adresem: plecakpodroznika.pl/meksyk

Dowiedziałeś się czegoś ciekawego? Chcesz być na bieżąco? Polub plecakpodroznika.pl na Facebooku!  Każdy lajk daje zastrzyk pozytywnej energii do dalszego pisania. Z góry dzięki! 🙂 

 

Zwiedzanie Chichen Itza – informacje praktycznego & nowa cena biletów 2019

Na zwiedzanie wyruszyliśmy o świcie. Już chwilę po 8:00 (wtedy otwierają kasy biletowe) staliśmy w kolejce. I tu pojawiło się największe zaskoczenie. Ceny biletów wzrosły z 242 na 481 peso, czyli niemal o 100%. Każdy w kolekcje wydawał się mocno zdziwiony nową polityką cenową. My byliśmy mocno rozczarowani. Osobiście bardzo nie lubię, gdy ktoś traktuje mnie jak chodzący bankomat, który zapłaci każdą cenę. Rozumiem rosnące koszty, ale podwojenie opłat jest zwykłym skokiem na kasę.

Gdyby ktoś się jednak wybierał, polecam zrobić to z samego rana. Jest chłodniej i zdecydowanie mniej ludzi. Od 11:00 pojawiają się prawdziwe tłumy, a skwar na odsłoniętym terenie daje o sobie znać. My mieliśmy ten komfort, że byliśmy jedynymi z pierwszych i gdy tłumy szturmowały główny plac, odwiedzaliśmy już bardziej odległe sekcje kompleksu. Na zwiedzanie warto zarezerwować 3-3,5 godziny.

 

 

Chichen Itza – nasze wrażenia

Chichen Itza architektonicznie naprawdę powala. Skala założenia urbanistycznego i rozmach w kształtowaniu przestrzeni nawet współcześnie robią niezwykłe wrażenie. Miasto założone przez Majów zostało później rozbudowane przez przybywających ze środkowego Meksyku Tolteków. Ci ostatni stworzyli niezwykle budynki, ale również przynieśli ze sobą ideę składnia krwawych ofiar z ludzi.

Dominantą architektoniczną jest piramida, stojąca pośrodku kompleksu, (nazywana el Castillo) która stanowi kamienną wersję kalendarza Majów. To najczęściej fotografowany budynek w całym kompleksie.

Duże wrażenie również Obserwatorium (el Caracol), Kompleks Tysiąca Kolumn (Grupo de las Mil Columnas) oraz olbrzymie boisko do haratania w majańska piłkę (Gran Juego de Pelota).

Chodząc po dość sporym terenie, trudno uwierzyć, że to tylko mały fragment większej całości. Miasto rozciągało się na powierzchni 25-30 kilometrów kwadratowych. To co widzimy, to tylko  ‘centrum”. Kilka zdjęć “przedmieść” i mniejszych budowli poniżej.

Nam się podobało. Gdyby jednak ktoś był na budżetowym wyjeździe to polecam wizytę w Tulum oraz Coba. Położenie pierwszego kompleksu nad brzegiem morza jest niesamowite. W drugim przypadku będziecie mieli możliwość wspięcia się na 42-metrową piramidę.

Po zwiedzeniu Chichen Itza ruszyliśmy do Meridy. Jutro relacja ze stolicy Jukatanu. Podobno jednego z najpiękniejszych miast w Meksyku. Zapraszam o 18:00.

Przeczytaj również

2 komentarze

Artur 6 lutego 2019 - 15:50

Hej. Ciekawy wpis. Powodzenia w dalszej trasie.
Pozwolę sobie jednak nie zgodzić się z Waszym zdaniem odnośnie wstępów w Chichen Itza. Miasto jest oblegane, wręcz zadeptywane. I dalej będzie pomimo wzrostu cen. Dla większości turystów wzrost ceny z 14 usd na niecałe 30 usd nie będzie powodem, żeby to miejsce ominąć. W Meksyku ceny do fantastycznych atrakcji są śmiesznie tanie. Palenque, Monte Alban, Teotihuacan czy Muzeum Antropologiczne w Meksyku kosztuja 4-5 usd. Tymczasem w Europie byle muzeum czy kościół kosztuje kilka lub kilkanaście euro, nie mowiac juz o cenach atrakcji typu Machu Picchu albo Petra ktore kosztuja po 40-60 usd. Uważam ze Meksykanie powinni kasowac minimum po 15 usd za wiekszosc swoich fantastycznych atrakcji.

Piotr Łącki 8 lutego 2019 - 19:29

Dzięki za Twoją opinię. Mniej chodzi mi o samą wysokość, co sposób jej wprowadzenia (podwojenie). Choć znam również wielu backpackerow, którzy przy takiej cenie zrezygnują z Chichen Itza. W każdym razie dużo ważniejsze jest dla mnie pytanie, co dzieje się z tą kasą. Jeśli idzie na poprawę instrastruktury turystycznej, prace archeologiczne w bardziej odległych miejscach i projekty, które pozwolą okolicznym społecznością zdobyć źródła dochodu to super. Pozdrowienia!

Comments are closed.

Close