Pod koniec stycznia wyruszamy do Meksyku na 5 tygodni. Od 27 stycznia zapraszam na daily bloga z naszej podróży. Każdego dnia o godzinie 18:00 na bloga trafi relacja z każdej kolejnej doby naszej wyprawy.
Zimowe wyprawy
Mamy taką tradycję, że na początku roku wyjeżdżamy na dłużej w bardziej odległe miejsca. Najlepiej odpoczywamy, kiedy termin powrotu jest na tyle odległy, by zupełnie się nim nie przejmować. Zimowe wyjazdy pozwalają doładować energię na cały rok. Tym bardziej, że długość trwania dnia w zimie oraz ilość słońca na naszej szerokości geograficznej działa na mnie raczej demotywująco. Pominięcie zimy jest doświadczeniem, które polecam każdemu.
Kilka lat trwało, aby wypracować taki model pracy, by było to możliwe. Po drodze trzeba było pokonać wiele barier we własnej głowie. Wszak przez całe życie wielokrotnie słyszałem, że moim marzeniem powinna być praca na etacie w jakiejś dobrej, najlepiej międzynarodowej firmie. Wyzbycie się przekonań społecznych dotyczących idealnego życia zawodowego, wyznaczenie własnego szlaku oraz stworzenie alternatywnych sposobów zarabiania zajęło trochę czasu.
Równolegle musiałem stworzyć model, w którym pracodawcy (w przeszłości), a obecnie kontrahenci i partnerzy biznesowi oswoją się z myślą, że nie ma mnie częściowo w zimie. Po kilku latach mogę stwierdzić, że da się to zrobić. A nawet więcej – z każdym kolejnym rokiem i każdym kolejnym wyjazdem staje się to łatwiejsze. Firmy i partnerzy biznesowi po prostu się przyzwyczajają do tego, że jakiś fragment roku nie jestem dostępny. O tych barierach, w głowie swojej i innych, jeszcze kiedyś napiszę 🙂

Co zobaczymy w Meksyku?
Kiedy wyruszamy w dłuższą podróż nie mamy konkretnego planu. Zwykle wybieramy 5-6 miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć, a plan na bieżąco uzupełniamy rozmawiając z lokalsami oraz backpackerami. W ten sposób dookreślamy wstępny plan. Taki open ticket pozwala uniknąć gonienia między kolejnymi miejscami i odhaczania ich z listy miejsc do zobaczenia. W przypadku Meksyku chcemy skoncentrować się na południowej części kraju (na południe od Mexico City).
Lądujemy w Cancun, więc kilka pierwszych dni zapewne spędzimy niespiesznie na wybrzeżu. Chciałbym zobaczyć ruiny Majów na Jukatanie. Kusi nas również kolonialna architektura w Merida i owoce morza z targu w Campeche. Dużo dobrego słyszeliśmy o niesamowicie położonym Palenque, wyżynnym San Cristobal de las Casas oraz rzemiośle z Oaxaca. Nie wyobrażam sobie pobytu w Meksyku bez dotarcia do Mexico City oraz na zachodnie wybrzeże kraju. Sandra chce odwiedzić portowe Veracruz. Co ostatecznie z tego wyjdzie, zobaczymy na miejscu. Szykuje się solidna pętla ze startem i metą w Cancun, a półmetkiem w Mexico City.

Daily blog z Meksyku
Wyjazd do Meksyku będzie okazją do realizacji najbardziej ambitnego projektu w krótkiej historii bloga. Celem jest prowadzenie daily bloga z naszego wyjazdu. Każdego dnia o godzinie 18:00 na bloga trafi relacja z dnia naszej podróży. Zaczynamy 27 stycznia.
Będziecie mogli śledzić zarówno ostatnie dni przygotowań oraz każdy dzień, gdy będziemy w drodze. Plan jest bardzo ambitny, bo codzienne tworzenie treści i ich wrzucanie na bloga wymaga trochę czasu. Chciałbym przy tym zachować zdrowy balans – wszak w tym wyjeździe głównie chodzi o wypoczynek a nie o blogowanie 😉
Jak to zrobię? To bardzo proste. Każdego dnia na przygotowywanie wpisów chciałbym poświęcić maksymalnie godzinę. W tym czasie podsumuję najważniejsze wydarzenia. Relacja zdjęciowa trafi na Instagrama.

Jak możesz pomóc?
Od kiedy myślałem o założeniu bloga, przyświecała mi idea, by pokazać, że podróżowanie w nawet bardzo odległe części świata nie musi być bardzo drogie. Co więcej – wszystko da się zorganizować na własną rękę. Taka postawa pozwala zaoszczędzić nawet 50% kosztów w stosunku do oferty biura podróży.
Temu służyły cykle, które dotychczas ukazały się na blogu:
- Finansowanie podróży, czyli o tym, skąd brać pieniądze i jak podróżować oszczędnie.
- Ameryka Środkowa i Południowa w 21 odcinkach.
- Dominikana w ośmiu odcinkach.
- City breaks, czyli krótkie wyjazdy w ciągu roku.
Chciałbym, aby praktyczne informacje z bloga trafiły do najszerszej grupy odbiorców. Jak możesz mi w tym pomóc? Jest kilka sposobów:
- Polub bloga na Facebooku – w ten sposób będziesz na bieżąco z kolejnymi artykułami
- Zaproś do polubienia kilku znajomych – to pomoże budować społeczność wokół bloga. Nie chodzi o jakieś masowe zaproszenia, a raczej o zaproponowanie bloga osobom, które faktycznie mogą być zainteresowane treściami.
- Udostępniaj – jeśli tylko uznasz, że czegoś się dowiedziałeś i tym samym – że artykuł jest godny polecenia 🙂
Każda pomoc mnie ucieszy 🙂 Z góry dzięki 🙂 Do zobaczenia na blogu!:)
